Ads 468x60px

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą podszewka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą podszewka. Pokaż wszystkie posty

środa, 11 listopada 2015

Trzeci sezon

   Trzy lata temu zachowałam się bardzo rozsądnie i uszyłam sobie płaszcz. Wtedy nie wiedziałam, że płaszcz będzie wielosezonowy, to znaczy, że będzie i na wiosnę i na jesień i nie tylko w 2013 roku. Po pierwsze fason, taki prosty, niemal klasyczny. Można z paskiem, można bez. Po drugie kolor, uderzający w szarość ulicy.
  Miewam od tamtego czasu pomysły, by uszyć sobie coś nowego, w czym mogłabym iść w jesień, ale...Albo fason zamierzonego uszytku jest podobny, albo kolor zbliżony.
   Oto moje racjonalne szycie, szycie na lata i jesienie.












czwartek, 6 listopada 2014

Dziewczyny lubią brąz.

     Uszyłam pelerynę.
     Uszyłam pelerynę i w niej nie chodzę.
     Uszyłam pelerynę i w niej nie chodzę, bo nie mam jej do czego założyć.
Proszę i oto z poziomu:
 NIE MAM CO NA SIEBIE WŁOŻYĆ
przez
NIE WIEM CO NA SIEBIE WŁOŻYĆ
 doszłam do etapu
 MAM, ALE I TAK NIE MAM
  Wszystko wina materiału. W całości podobał mi się baaardzo. Brąz z beżowo- różowymi kwadracikami. A mam mówiła: nie bierz, taki komunistyczny, bury taki. No jaki bury, jaki bury? Taki ciepły brązik. I róż do niego, i beż....
    Wizję pelerynki z tegoż materiału miałam już w głowie. Wykrój, za pomocą którego mogłam zrealizować moje plany znalazłam w Burdzie 8/2007,  model 111 - kurtka z pelerynką. Ową pelerynkę od razu przedłużyłam, gdyż w oryginale wydała mi się za krótka, co mogłoby spowodować poszerzanie sylwetki, a tego raczej unikam.
     Skroiłam poszczególne części. Chwilę pogłowiłam się co, do czego, i w której kolejności. Pozszywałam. Najwięcej zabawy miałam z podszewką w pelerynie. Do części spodniej podszewka dopasowała się idealnie. Natomiast w pelerynie ciągnęła się, albo ściągała materiał wierzchni: ciepły brąz w kwadraciki. Ale wiem już dlaczego : należy pamiętać, że na wykrojach są takie strzałki pokazujące kierunek ułożenia formy na materiale i nie należy tego ignorować, mimo, że podszewka i do środka nikt nie będzie zaglądał...
      No fajnie, fajnie wyszło. Zadowolenie na 110%, spadło po wizycie w pasmanterii do 10 %. Nie ma guzików do ciepłego brązu w kwadraciki. Albo brąz za mocny, albo róż za blady, albo beż nijaki.
     Skończyło się na tym , że kupiłam dwa zestawy guzików i jedną klamerkę do paska.
     I nie jestem do końca przekonana, co do guzików...
     A kurtka z pelerynką dalej sobie wisi...może jakiś pomysł?














   
 
 


poniedziałek, 20 stycznia 2014

Taśmowa robota

 Wspominałam, że dla dzieci szyje się fajnie ?
 Wspominałam.
 Jak ktoś lubi szybko widzieć efekty swojej pracy krawieckiej, to polecam.
Niewielkie kawałki materiałów, najczęściej sięgamy po bawełny, dzianiny, sztruks. Mogą być resztki, tzw. przydasie, leżakujące sobie w kartonowym pudle i czekające na swój moment. Proste wykroje, żadnego dopasowywania, bo musi być komfortowo ( i do tańca i na trzepak ). Kolor nitki może się nie zgadzać z kolorem materiału, tu wiele się wybacza, a nawet akceptuje z radością.
 I tak oto, ulegając hasłu "łatwo i szybko z tego co jest" powstały sukienki dla Małej. Spędziłam urocze chwile. Wreszcie nie portki !!! ( na których za chwilę będę naszywać łaty. Zastanawiam się czy nie szyć od razu z łatami, albo jakieś nakolanniki wszywać?)




Taśmowa robota ze sztruksu.
Zadowolona ze swych osiągnięć sięgnęłam po jeszcze jeden kawałek materiału. Tu już nie było tak kolorowo, bo postanowiłam doszyć podszewkę, dodałam szlufki i jakby było mi mało: wszyłam zamek.


Może dlatego, że nad nią najdłużej pracowałam, najbardziej mi się podoba.

 
 
Blogger Templates