Ads 468x60px

czwartek, 6 listopada 2014

Dziewczyny lubią brąz.

     Uszyłam pelerynę.
     Uszyłam pelerynę i w niej nie chodzę.
     Uszyłam pelerynę i w niej nie chodzę, bo nie mam jej do czego założyć.
Proszę i oto z poziomu:
 NIE MAM CO NA SIEBIE WŁOŻYĆ
przez
NIE WIEM CO NA SIEBIE WŁOŻYĆ
 doszłam do etapu
 MAM, ALE I TAK NIE MAM
  Wszystko wina materiału. W całości podobał mi się baaardzo. Brąz z beżowo- różowymi kwadracikami. A mam mówiła: nie bierz, taki komunistyczny, bury taki. No jaki bury, jaki bury? Taki ciepły brązik. I róż do niego, i beż....
    Wizję pelerynki z tegoż materiału miałam już w głowie. Wykrój, za pomocą którego mogłam zrealizować moje plany znalazłam w Burdzie 8/2007,  model 111 - kurtka z pelerynką. Ową pelerynkę od razu przedłużyłam, gdyż w oryginale wydała mi się za krótka, co mogłoby spowodować poszerzanie sylwetki, a tego raczej unikam.
     Skroiłam poszczególne części. Chwilę pogłowiłam się co, do czego, i w której kolejności. Pozszywałam. Najwięcej zabawy miałam z podszewką w pelerynie. Do części spodniej podszewka dopasowała się idealnie. Natomiast w pelerynie ciągnęła się, albo ściągała materiał wierzchni: ciepły brąz w kwadraciki. Ale wiem już dlaczego : należy pamiętać, że na wykrojach są takie strzałki pokazujące kierunek ułożenia formy na materiale i nie należy tego ignorować, mimo, że podszewka i do środka nikt nie będzie zaglądał...
      No fajnie, fajnie wyszło. Zadowolenie na 110%, spadło po wizycie w pasmanterii do 10 %. Nie ma guzików do ciepłego brązu w kwadraciki. Albo brąz za mocny, albo róż za blady, albo beż nijaki.
     Skończyło się na tym , że kupiłam dwa zestawy guzików i jedną klamerkę do paska.
     I nie jestem do końca przekonana, co do guzików...
     A kurtka z pelerynką dalej sobie wisi...może jakiś pomysł?














   
 
 


6 komentarzy:

  1. No to proste - szyjesz teraz czarne i brązowe portki :-)
    Guziki są wporzo, klamerka wporzo, całość na manekinie robi wrażenie, że wooow i że wszystko ze sobą gra, ale nie mam pojęcia, no nie potrafię sobie wyobrazić, jak peleryna będzie wyglądać na Tobie. Czy ona Cię nie postarzy przypadkiem? Sorry za szczerość, ale mam nadzieję, że się nie obrazisz... :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale się obraziłam... ;) Aaa czyli, że materiał nie "komunistyczny", ale "babciowaty"( z całym szacunkiem dla Babć ) , no wiedziałam, że coś z nim nie tak :)
      Zamiast spodni spódnica czarna, czarny golf...

      Usuń
    2. Babciowato-peerelowski ;-) Aczkolwiek nie wyklucza to bycia modnym i na czasie, bo obserwuję powrót takich wzorków we współczesnej odsłonie (patrz, Twój materiał), tylko zawsze się waham i mam mieszane odczucia, czy to ostatni krzyk zataczającej koło mody czy jednak czuć wizualną stęchlizną ;-) Muszę zobaczyć na Tobie - z czarną spódnicą i golfem :-)

      Usuń
  2. Uśmiałam się - NIE WIEM CO NA SIEBIE WŁOŻYĆ - MAM, ALE I TAK NIE MAM... Rewelacja! Peleryna fajowa :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zerknęłam tu, bo bardzo spodobał mi się płaszcz, który pokazałaś na stronie Burdy. Najbardziej jednak spodobała mi się ta pelerynka, jest boska:) Materiał i fason są świetne. Z guzikami wiem jak jest ciężko, ale te na pewno nie odejmują jej uroku. A próbowałaś zestawiać z różowym?

    OdpowiedzUsuń

 
Blogger Templates