Ads 468x60px

poniedziałek, 10 marca 2014

Fiorella


Nowa sukienka - lepszy nastrój. Moje nowe hasło na wiosnę.
Tylko nie pytajcie, ile można mieć sukienek...? I jak często można sobie poprawiać nastój...?
Można ... dużo...
Ale takiej jeszcze nie miałam!
Właśnie tak się złożyło, że została mi "resztka" z poprzedniej sukienki. Owa "resztka" stanowiła dokładnie taką ilość materiału, jaką potrzebowałam na uszycie modelu 103 B z Burdy 5/2009.
No i jest! Fiorella - sukienka nr 40.

Materiał to kwieciste punto. Zakładany dekolt wykończyłam czarnym odszyciem, też z punto.


 Rękawy pozbawiałam mankietów, bo nie byłyby widoczne przy takim deseniu.


Szybko, łatwo i z radością.

Na dobry nastrój - polecam.


5 komentarzy:

  1. Niebieskie kwiaty - ekstra:))

    OdpowiedzUsuń
  2. Super fason... Muszę odnaleźć tą Burde

    OdpowiedzUsuń
  3. Ha! Moja pierwsza w życiu bluzka jest z tego wykroju :-) Faktycznie super się szyje i jest bardzo kobiecy. U Ciebie podobają mi się czarne dodatki dla przełamania kwiatowego wzoru :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo przyjemny wzór. Sukienka dobrze leży :) Ładniutko :)

    OdpowiedzUsuń

 
Blogger Templates