Ads 468x60px

niedziela, 7 września 2014

Wzór z akcentem

To jest jakiś żart... Kupiłam jeans, o charakterze mięsistym i rozciągającym, i ze wzorem. Jeans granatowy, wzór biały. Wzór nadrukowany, a nadruk nie od krańca do krańca, tylko spory margines, moim zdaniem, nieużytków. Ha, no i trochę musiałam kombinować, żeby ten wzór się nie rozchodził. Udało się. Jest sukienka. Model sprawdzony. Nawet na Teściowej.
Odszycia mnie denerwują, bo za grubej flizeliny użyłam i są za sztywne, ale... to mniejszy problem...
Właściwie jaki problem? Tylko śmiać mi się chce.
Sami popatrzcie.

Otóż, moi drodzy, z czym Wam się ten wzór kojarzy?
Mnie się trochę kojarzy....
 
Może nikt nie zauważy.....?
Ale trochę w stylistyce Inków te wzory, prawda?  
Ale chodzić czy nie chodzić ? Schować i założyć jako żart sytuacyjny ? 
A tak się napracowałam, żeby wzór się... schodził.
         

9 komentarzy:

  1. Bo z wzorami to tak jest, że im bardziej wyraziste i regularne, tym trudniej. Z małymi to jeszcze pikuś, z dużymi trzeba się ostro nieraz nagłowić, a i materiału idzie więcej. Myślę, że nie ma co się przejmować, nie zawsze przecież stoisz frontem na baczność do każdego, z kim rozmawiasz, więc pewnie i tak mało kto by zauważył. A jak już koniecznie chcesz poprawić sobie nastrój, to idź do pierwszej lepszej sieciówki, weź sukienkę w duży wzór, idź do przymierzalni i krytycznym okiem zerknij w ilu miejscach się nie schodzi. Jest dobrze, wzór trochę przypomina mi jaskiniowe rysunki ludzi pierwotnych ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki. Będę ja Chuck Norris : stała idąc szybko, wtedy wzór się rozmyje.

      Usuń
  2. Kojarzy się!!! Niezaprzeczalnie!!! :-) Ale chodzić, pewnie że tak. Że coś się komuś kojarzy... :-D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Eeeej, to ja jestem jakaś niezbyt, bo jak już się usilnie przypatruję, to jedyniemarchewki dostrzegam... :D

      Usuń
    2. Aaaa tam , niech będzie wesoło. Jutro zrobię wypad na miasto, potem zdam relację ile śmiechu, ile niecnych propozycji ;)

      Usuń
  3. Hahaha, padłam!! Przepasaj się jakimś cienkim paseczkiem ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Paseczkiem powiadasz?
      Paseczek się znajdzie. Żółty i żółty blezerek.

      Usuń
  4. Oj kojarzy się, kojarzy :D Ale pewnie, że chodzić - krój idealny dla Ciebie i wyglądasz w niej bosko. Czekam na relacje z ulicy :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie no oczywiście że stylistyka inków ;-)
    Ja bym nosiła śmiało, przyciąga uwagę :-) Jest piękna :-)

    OdpowiedzUsuń

 
Blogger Templates